Osikówka

Jadąc na wycieczkę rowerową do Puszczy Niepołomickiej, jako cel naszej podróży możemy wybrać cmentarzyk wojenny leżący nieopodal Stanisławic w uroczysku Osikówka. Co działo się 70 lat temu w tym miejscu? Spróbuję to wyjaśnić i mam nadzieję, że tym artykułem oddam cześć żołnierzom września 1939 roku.

uploaded_img/44.JPG

Osikówka, ostatnia bitwa podhalańczyków.

Artykuł Darka Pstusia i Dawida Golika przedstawił Państwu historię i szlak bojowy156 pułku piechoty. Ja skupię się na samym 9 września 1939 roku, kiedy to III batalion 5 pułku strzelców podhalańskich wchodzący w skład 156 pułku piechoty dotarł do Puszczy Niepołomickiej. Stan fizyczny i psychiczny żołnierzy był tragiczny, jedyną nadzieją była puszcza mogąca dać schronienie. Pozostawało też pytanie: co dalej robić w sytuacji gdy oddział znalazł się na głębokich tyłach wroga bez możliwości dołączenia do innych oddziałów polskich. Cofnijmy się w czasie do dni wrześniowych 1939 roku.Wczesnym rankiem około godziny 5.30 żołnierze osiągają skraj puszczy i kierują się na odpoczynek w głąb lasu na Poszynę. Nie wiedzą, że są śledzeni przez robotnika tartaku Jakuba Maternę, późniejszego volksdeutscha, który informacje o polskim oddziale przekazuje zainteresowanym Niemcom. Żołnierze po wysuszeniu ubrań przemoczonych podczas przeprawy przez Rabę układają się do snu. Tymczasem wróg zaalarmowany przez donosiciela organizuje atak pod dowództwem Roberta Kocha. Około godziny 14.00 oddziały niemieckie wzmocnione kilkoma samochodami pancernymi i samolotem rozpoznawczym wkraczają do puszczy. Korzystając z gęstego poszycia leśnego, hitlerowcy posuwają się skrycie i po szybkim zlikwidowaniu ubezpieczenia złożonego z czterech polskich żołnierzy znajdujących się ok. 1 km od oddziału, atakują batalion nieprzygotowany do obrony. Zaskoczenie było kompletne, padło wielu zabitych i rannych, lecz po pewnym czasie nastąpiło uporządkowanie obrony. Uczestnik tej bitwy podchorąży Ryszard Pomorski relacjonuje: „... Kiedy ogień na chwilę osłabł, zerwałem się z ppor. Zabierowskim i grupą żołnierzy i z okrzykiem „hurra!” pobiegliśmy naprzód. Biegnąc, obejrzałem się po kilkunastu krokach za siebie, odwracając głowę odczułem silne uderzenie w prawe oko, zachwiałem się i ujrzałem jak krew zalewa mi prawą dłoń, w której trzymałem karabin poczułem też, że ścieka mi po twarzy, prawym okiem przestałem widzieć. Poczułem nagłe osłabienie tak, że musiałem uklęknąć i oprzeć się dłonią o ziemię. Po chwili poczułem, że ktoś podnosi mnie i podtrzymuje. Był to ppor. Zabierowski, który ostrzeliwując się, zaczął cofać się ze mną do tyłu. Widziałem jak pojedyncze grupy żołnierzy usiłowały z mniejszym lub większym powodzeniem przedrzeć się przez otaczających nas Niemców. Na ziemi leżeli zabici i ranni. Natężenie walki przed nami słabło, za nami natomiast strzelanina przybierała na sile i wzmogły się wybuchy granatów. Po przekroczeniu duchty, gdzie otrzymaliśmy z prawej strony ogień karabinu maszynowego ze stojącego na duchcie wozu pancernego, weszliśmy w głąb puszczy i mimo mego osłabienia, staraliśmy się oderwać od miejsca walki. Około godz. 17.00 wyszliśmy na skraj lasu naprzeciw wsi Chobot, gdzie w domu sołtysa Franciszka Klimy znalazłem chwilowe schronienie. Na drugi dzień tj. 10 września Niemcy zabrali mnie do niewoli i odwieźli do szpitala polowego w Niepołomicach, a potem do Bielska”
Walka była skończona, resztka 7 kompanii licząca 2 oficerów i ok. 30 strzelców wraz z dowódcą batalionu mjr J. Rowińskim dotarła do Niepołomic, wielu żołnierzy uratowała ludność okolicznych wsi. Na placu boju pozostało 56 zabitych i ciężko rannych polskich żołnierzy, których Niemcy z wściekłości za poniesione straty dobili( świadczy o tym relacja P.C.K. mówiąca, że niektórzy zabici mieli świeżo bandażowane rany). Straty wroga są trudne do oszacowania, wg. świadków i powojennych badań Zbowid wyniosły ok. 70 zabitych i rannych, których Niemcy bezpośrednio po walce zabrali i wywieźli samochodami z pobojowiska. Polski Czerwony Krzyż i okoliczna ludność zebrała ciała poległych żołnierzy polskich do wspólnej mogiły na polu walki. Zwłoki 4 żołnierzy poległych na ubezpieczeniu, znalezione przy drodze od strony południowej, trafiły na cmentarz w Cikowicach.
Wiele niejasności takich jak: tablica nagrobna w puszczy wymieniająca 49 nazwisk z których kilka powtarzających się, błędy występujące na tablicy nagrobnej w Cikowicach skłoniły mnie do poszukiwań dokumentów ukazujących straty III batalionu 5 pspodh. w puszczy niepołomickiej. Oto rezultaty moich dociekań.
uploaded_img/33.JPG

Groby w Puszczy Niepołomickiej



Istniejący napis na tablicy Wymaga zmiany na:
Kpt.Szymański Edward na Kpt. Szymański Edward dowódca 3 komp. CKM
Samek Józef został Pochowany w Cikowicach
Karpiński Władysław został Pochowany w Cikowicach
Adamkiewicz Bolesław na Szer.Adamkiewicz Bolesław Umieszczony na tablicy w Cikowicach
Włodarski Czesław Pochowany w Cikowicach
Hołni Władysław na Szer. Hołni Władysław
Mryc Jan na Plut. Mryc Jan
Adam Władysław na Szer.Adamik Władysław
Groszek Ignacy na Szer. Groszek Ignacy
Mikrut Stanisław na Szer. Mikrut Stanisław
Wróblewski Jan na Ppor. rez. Wróblewski Jan
Spadło Wacław na Szer. Spadło Wacław
Budz Antoni na St. szer. Budz Antoni
Smyczyński Władysław na Szer. Smyczyński Władysław
Szpak Karol na Szer. Szpak Karol
Pyś Edward na Szer. Pyś Edward
Dańczak Stefan na Ppor. rez. Dańczak Stefan
Wilk Władysław na Szer. Wilk Władysław
Sitarski Wojciech na Kpr. Sitarski Wojciech
Ryba Kazimierz na Szer. Ryba Kazimierz
Figiel Józef na Szer. Figiel Józef
Doktorczyk Jan na Szer. Doktorczyk Jan
Janeczko Karol na Szer. Janeczko Karol
Surdel Franciszek na Szer. Surdel Franciszek
Dankowski Stefan na Kpr. Dankowski Stefan
Ordon Stanisław na Szer. Ordon Stanisław
Oczkowicz Julian na Szer. Oczkowicz Julian
Kasperkiewicz Józef na Szer. Kasperkiewicz Józef
Rojkowski Józef na Plut. Rojkowski Józef
Rosiek Józef na Szer. Rosiek Józef
Damon Józef na Szer. Damon Józef
Woźny Eugeniusz na Szer. Woźny Eugeniusz
Smotrycki Piotr na Szer. Smotrycki Piotr
Maciąg Stanisław na Szer. Maciąg Stanisław
Paprzycki Stanisław na St. sierż. Paprzycki Stanisław szef kompani CKM
Włodarski Czesław Ponownie na tablicy, pochowany w Cikowicach
Majoch Jan na Szer. Majoch Jan
Kraś Stefan na Kpr. Kras Stefan
Mytnik Jan na Szer. Mytnik Jan
Szermon Chaim na Szer. Szermon Chaim
Szary Stanisław na Kpr. Szary Stanisław
Harmata Jan na Plut. Harmata Jan
Kula Marcel na Szer. Kula Marcel
Tabaka Jan na Szer. Tabaka Jan
Woźny Eugeniusz Ponownie na tablicy
Daczyński Adam na Inż. Daczyński Adam
Ptak Józef na Szer. Ptak Józef
Adamczyk Jan na Szer. Adamczyk Jan
Kpr. Drużkowski Stefan 2pp KOP Na tablicy nie występuje
Szer. Kotz Teodor Na tablicy nie występuje
Łapszycki Stanisław Na tablicy nie występuje
Sprężyna (?) Na tablicy nie występuje
Skiernowicz (?) Na tablicy nie występuje
Szer. Sanok Józef Umieszczony błędnie na tablicy w Cikowicach


Uwagi: wg. mojej statystyki w mogile jest pochowanych 49 żołnierzy znanych z nazwiska plus ok. 7 niezidentyfikowanych .Także data 10 września 1939 roku, widniejąca na pomniku jest myląca .

uploaded_img/66.JPG

Grób na cmentarzu w Cikowicach





Istniejący napis Wymaga zmiany na:
Adamkiewicz Bolesław Pochowany w puszczy
Karpiński Władysław na Szer. Karpiński Władysław
Sanok Józef Pochowany w puszczy
Włodarski Czesławna na Szer. Włodarski Czesław
Szer. Aleksandrowicz Bolesław
Szer. Samek Józef Figuruje na tablicy w puszczy

Uwagi : grób w pięknym stanie odnowiony w 1997 roku, niestety tablica z nazwiskami poległych wymaga korekty.
uploaded_img/55.JPG


Źródła:
- Steblik W., Armia „Kraków” 1939, Warszawa 1975.
- Wójcik L., 156 pułk piechoty we wrześniu 1939 roku, „Zeszyty Historyczne ZBoWiD”
- Materiały ZboWiD Bochnia
- Materiały P.C.K.
- Lista pochowanych żołnierzy, sporządzona przez siostrę PCK, będąca w posiadaniu Parafii Cikowice
-